czwartek, 15 października 2009

odzyskałam czas


Zajęcia dodatkowe. Warto czy nie warto?
Warto popatrzeć na dziecko i dobrze przemyśleć jakie są jego potrzeby. Ciągle popełniamy te same błędy. Wydaje nam się, że warto zapisać na każde zajęcia.
Przeszłam już etap wychowywania dziecka w samochodzie przejeżdżając z jednych zajęć na drugie. To było głupie, choć zajęcia ciekawe. Zabrakło równowagi albo zdrowego rozsądku. Brakowało wspólnych wieczorów, zabaw, czytania książek, bycia razem.

Jednak po dokładnym przemyśleniu wielu spraw postanowiliśmy wysłać Antka raz w tygodniu na zajęcia w których kiedyś jako 4 latka brała udział Zosia.
Ale!
Będziemy tam jeździć tramwajem! Mamy cudowne chwile w których nie muszę się denerwować, że nie mam gdzie zaparkować, a jakiś kierowca nie chce mnie przepuścić.

Nie spieszyliśmy się. Tramwaj jechał swoim tempem. Szłam z moim synem za rękę i czułam, że to są chwile, których nic nie jest w stanie zastąpić.

Zajęcia dodatkowe. Warto czy nie warto? Nie wiem. Wiem, że warto jechać z dzieckiem tramwajem, iść spokojnie nie ciągnąc za rękę, siedzieć przy nim bez nerwowego spoglądania na telefon komórkowy. Słuchać jego pytań.
Bóg dał nam czas. Ten konkretny: teraz. Co z nim zrobię?