poniedziałek, 2 listopada 2009

Halloween zdecydowanie nie w naszej rodzinie

"Oryginalnie związany jest z czarną magią i odprawianiem czarów, popularne symbole to duchy, czarownice, nietoperze, czarne koty, gobliny, zombie, sowy, demony itp. Inny znany symbol to wydrążona dynia z palącymi się w środku świecami. W Stanach Zjednoczonych popularnym zwyczajem jest przebieranie się za duchy, wampiry, czarownice, demony. W ten dzień przebrane dzieci chodzą po domach zbierając cukierki i słodycze. "

Nie trzeba być bardzo inteligentnym, żeby to wiedzieć. Słabo mi sie robi, kiedy widzę kolejne dzieci w tych głupawych strojach.
Opamiętajmy się, bo kto zapali świeczkę na naszym grobie?

Kim ja jestem jeśli nie szanuję własnych świąt? Kim ja jestem jeśli bezmyślnie powtarzam to, co robią inni? Kim ja jestem jeśli idę rano do kościoła, a wieczorem ubieram moje dziecko w kostium kościotrupa?

kto stanie przy moim grobie?

może warto zadać sobie takie pytanie? dlaczego obchodzę takie, a nie inne święta? Dlaczego?

czwartek, 15 października 2009

odzyskałam czas


Zajęcia dodatkowe. Warto czy nie warto?
Warto popatrzeć na dziecko i dobrze przemyśleć jakie są jego potrzeby. Ciągle popełniamy te same błędy. Wydaje nam się, że warto zapisać na każde zajęcia.
Przeszłam już etap wychowywania dziecka w samochodzie przejeżdżając z jednych zajęć na drugie. To było głupie, choć zajęcia ciekawe. Zabrakło równowagi albo zdrowego rozsądku. Brakowało wspólnych wieczorów, zabaw, czytania książek, bycia razem.

Jednak po dokładnym przemyśleniu wielu spraw postanowiliśmy wysłać Antka raz w tygodniu na zajęcia w których kiedyś jako 4 latka brała udział Zosia.
Ale!
Będziemy tam jeździć tramwajem! Mamy cudowne chwile w których nie muszę się denerwować, że nie mam gdzie zaparkować, a jakiś kierowca nie chce mnie przepuścić.

Nie spieszyliśmy się. Tramwaj jechał swoim tempem. Szłam z moim synem za rękę i czułam, że to są chwile, których nic nie jest w stanie zastąpić.

Zajęcia dodatkowe. Warto czy nie warto? Nie wiem. Wiem, że warto jechać z dzieckiem tramwajem, iść spokojnie nie ciągnąc za rękę, siedzieć przy nim bez nerwowego spoglądania na telefon komórkowy. Słuchać jego pytań.
Bóg dał nam czas. Ten konkretny: teraz. Co z nim zrobię?

poniedziałek, 14 września 2009

rodzicom tylko tak sie wydaje


Nie jest łatwo się uspokoić, kiedy człowiek się zdenerwuje. A rodzice myślą, ze tak łatwo. A przecież sam widziałem jak mam kiedyś płakała i nie mogła się uspokoić...

nie mam komentarza do słów mojego dziecka

dorosłym tylko tak się wydaje...

wiele rzeczy nam się wydaje, a one nie są ani łatwe ani oczywiste

zanim zacznę coś mówić zastanowię się "może to nie jest takie łatwe"