sobota, 13 września 2008

małe wielkie chwile


Planujemy wielkie rzeczy dla dzieci, marzymy o super wyjazdach, wyjątkowych prezentach. Znam ludzi, którzy żyją taką myślą. "Zrobimy plener z dziećmi"- mówi pani od plastyki już kolejny rok,  "zabiorę kiedyś Zosię na taką szczególną wycieczkę tylka ja i ona jej ojciec chrzestny"- powtarza wujek Paweł. 
Tymczasem dzieci nie tego pragną.
 Chcą OBECNOŚCI w tej chwili, która właśnie trwa. 

Myśl o mnie kiedy jesteś ze mną.
Patrz na mnie.
Słuchaj mnie.
Pozwól mi coś powiedzieć.
Przytul mnie.

Liczy się tylko ta chwila tylko ona jest realna.


piątek, 29 sierpnia 2008

Komu mam wierzyć???

"Ale powiedz mi prawdę, proszę."

Widziałam dziś scenę w przychodni. Dzieciak wrzeszczał strasznie od samych drzwi.
Pytanie: dlaczego płakał, czego się bał?
Pytanie drugie: czy wiedział gdzie idzie? czy też mama powiedziała, że idą na spacerek i tak przy okazji wpadli do pani doktor? Czy mały miał okazję wcześniej pobawić się w lekarza? Co zrobić, żeby dziecko nie musiało przeżywać takiego koszmaru?

Trzeba je przygotować i nie kłamać!. Kiedy dajemy dziecku wstrętny syrop nie wmawiajmy mu, że jest słodki! Szczepienie to zastrzyk trzeba powiedzieć, że może trochę szczypać, ale jest konieczne. Jestem przy tobie i będę Cie przytulać. Dzielny pacjent powinien być pochwalony i dostać małą nagródkę :)

Jeśli używamy kłamstwa w wychowywaniu naszych dzieci, prędzej czy później obróci się to przeciwko nam. Skąd dzieciak ma wiedzieć kiedy mówimy prawdę, a kiedy nie?
Kłamiąc stajemy się niewiarygodni w oczach naszego dziecka, które w końcu sie zorientuje i co wtedy?
Musimy wyjść i zostawiamy dziecko z babcia? Nie wychodzimy siku na chwilkę tylko wychodzimy z domu, ale wrócimy bo rodzice dotrzymują słowa i nie kłamią. Chwila płaczu, ale przecież rodzice mówią prawdę, więc zaraz wrócą.
Ten syrop jest niedobry, ale dam ci sok do przepicia, musisz to połknąć.
Rzeczywiście wstrętny, mama nie kłamała, ale jestem dzielny połknąłem!

Oszukiwanie dziecka to nie jest metoda wychowawcza to nasza porażka. Wiemy o tym dobrze również z własnego doświadczenia. Na szczęście w porę ktoś nam to uświadomił.



środa, 27 sierpnia 2008

jak zlikwidować krzywki

otóż jak się pomyśli o Panu Jezusie to znika krzywka w życiu
a dzieci to maja małe krzywki bo są na początku prostej, ale dorośli to mają duuuże krzywki

i nic dodać nic ująć

Kochani dorosli uczmy się od dzieci prostego życia

poniedziałek, 11 sierpnia 2008

życie proste jak kartka

Mamo czy ty chcesz mieć życie proste jak kartka?
Zapytał Antek wczoraj rano.
Antosiu co to znaczy?
To jest tak żeby być cały dzień dobrym i ta dobroć tak się ciągnie i jest taka prosta jak kartka.

Oczywiście chcę mieć życie proste jak kartka. Teraz jestem pilnowana, jak tylko przestaję być uśmiechnięta i coś mnie zdenerwuje od razu słyszę : mamo pamiętaj jakie chcesz mieć życie. To samo tyczy się zachowania Antka, kiedy go upominam, martwi się biedak, że teraz ma krzywość na kartce.

Jak zrobisz złość to masz krzywość na kartce, a lepiej nie mieć krzywości, a czasem krzywość jest do nieba i to znaczy, że ktoś długo jest niegrzeczny.

niedziela, 13 lipca 2008

zrób wszystko co w twojej mocy a resztę zostaw Panu Bogu



Tak zrobiliśmy.

Po raz kolejny przekonaliśmy, że to słuszna droga.

Dziękujemy Tobie Janusz za wiarę w niemożliwe możliwe.
Nie jest to miejsce na takie osobiste zwierzenia, ale trudno się nie podzielić tym jak Pan Bóg prowadzi.







piątek, 23 maja 2008

zobaczyć Jezusa


Zosia bardzo chciała by zobaczyć Jezusa albo chociaż Maryję jak mówi :)
Wielką tajemnicą jest przeistoczenie Boże Ciało w rękach człowieka... to niesamowite. Kiedy byłam mała tłumaczono mi, że procesja jest po to żeby Panu Jezusowi pokazać parafię... może coś w tym jest.

Może tak prywatnie zaprosić Go domu i pokazać własne podwórko? Popatrz Panie Jezu tu pokój dzieci a tu kuchnia tu pokój ...tak żyjemy ...


Dzieci były dzielne, choć Antek w pewnej chwili zataczał się ze zmęczenia.
Odpoczynek jest

niedziela, 3 lutego 2008

ty chyba jestes aniołem

powiedział do mnie Antek wczoraj. Uśmiechnęłam sie i od razu zrobiło mi sie jakoś miło. Spragniona dalszych pochwał zapytałam dlaczego Antosiu mama jest aniołem. "Bo tak mnie trzymasz mocno za ręce jak chce zrobić coś złego ". Taki mały a wie lepiej co robią anioły.

poniedziałek, 7 stycznia 2008