niedziela, 27 lipca 2014

dzieci się gubią

Przeżyłam kilka sytuacji, w których w dużym skupisku ludzi szukałam dziecka :( . Pamiętam też swój strach kiedy jako dziecko zgubiłam się w lesie. Nie piszę tego by straszyć, ale z ulgą zobaczyłam co wymyśliła córka kiedy w czasie mojej nieobecności razem z tatą wybrali się na  piknik lotniczy. W dobie telefonów komórkowych może być łatwiej. Na szczęście Staś się nie zagubił, ale pomysł godny polecenia. Jeden z moich niemówiących uczniów ma specjalną zawieszkę z telefonem do mamy i swoim imieniem.  Pewnie opcji jest wiele, ale warto o czymś pomyśleć, bo maluch w stresie nie powie nic, albo nikt go nie zrozumie. A dzieci co tu dużo mówić bywają naprawdę szybkie. Nam też pomaga ... wsadzenie Stasia do wózka. Nie ucieka i łatwiej mieć go na oku. No ale jak wiadomo na dłuższą metę, mały człowiek chce zwiedzać świat. Przecież nie możemy go wiązać. Na szczęście wierzymy mocno, w istnienie Aniołów, dlatego im też polecamy opiekę nad dziećmi szczególnie w takich sytuacjach gdzie wzmożona czujność jest nad wyraz potrzebna.
Pozdrawiam wakacyjnie.