piątek, 18 listopada 2011

ratujmy dzieci przed górą prezentów


Uwaga zbliża się ten niebezpieczny okres, kiedy biegamy po sklepach w poszukiwaniu najlepszego prezentu dla dziecka z okazji Świętego Mikołaja no i Świąt oczywiście.
Zanim jednak wpadniemy w szale (ja tez tak mam) do sklepu.
Warto stanąć w dziecięcym pokoju i chwilę się rozejrzeć. Czy jest jeszcze coś, czego nie mają? Czy jest jeszcze coś co zmieści się w tym pokoju? Gdzie to coś położymy? I uwaga! gdzie położymy te cosie od babci i dziadka i z przedszkola i szkoły i...
Ja myślę intensywnie o budowie domu, ale chyba nie zdążę przed świętami:) Pozostaje nie dać się zwariować. Tylko jak? Ano nie chodzić po sklepach. Nie dać się wciągnąć w pułapkę "co dostaną inne dzieci i przecież moje nie może poczuć się gorzej".
Dzieci lubią duuuże ... ale czy paczki czy prezenty czy zabawki? Każde cieszyłby się z duużej paczki, ale potem okazuje się, że nie ma co z tym zrobić. Czy dzieci bawią się wielkim robotami czy małymi autkami? Jak długo rozłożony jest wielki tor wyścigowy? Ile można mieć zestawów klocków lego? Gdzie jest granica?
Mam nadzieję, że uda nam się umieścić kilka pomysłów na ciekawe prezenty na stronie cresco.


poniedziałek, 7 marca 2011

zaprzyjaźnij się z własnym dzieckiem



Dzieci do pewnego czasu kochają nas miłością bezwarunkową. Można śmiało powiedzieć, że to taki stan zakochania. Potem przychodzi moment, w którym nasze dziecko zaczyna widzieć więcej. Moja mama jest wspaniała, ale... czasami...
Mój tata...

Dlatego nie ma się co zachłystywać stanem zakochania (nie będzie trwał wiecznie), warto zaprzyjaźnić się z własnym dzieckiem. Zbudować więź. Nie relację koleżeńską :), ale więź.

Rozmowy, spacery, zainteresowanie tym co jest pasją dziecka, uczenie się od niego, spojrzenie pełne miłości i szacunku. Gesty. Łatwo przytulać niemowlaka, ale starsze dzieci też potrzebują czułości.

Wydawać by się mogło, że samo urodzenie i te pieluchy i nieprzespane noce i ... powinny wystarczyć. Tymczasem dziecko nie pamięta jak zmienialiśmy mu pieluchę, ale pamięta wspólne pieczenie ciasta, rozmowę przy stole...
Dziecko jest kolekcjonerem dobrych chwil. Naszym zadaniem jest sprawić by było ich, jak najwięcej. Trudne chwile są i będą, tak musi być, ale te dobre w dużej mierze zależą od nas.

Jak wygląda nasza rodzinna kolekcja dobrych chwil? Nie chodzi o wielkie wyjścia z domu, o cyrk, kino, wakacje i narty... chwila. Niby ulotna, ale zapada w pamięć, bo jest bliskością kochających się osób, bo jest ciepła, bo jest ważna, bo bez tych dobrych chwil.. nie da się żyć.

czwartek, 10 lutego 2011

kanapkowe gębole- sposób na niejadka



Po chorobie koniecznie trzeba zregenerować siły. Więcej witamin, więcej warzyw i owoców. Dlatego pijemy soczek warzywno- owocowy. Mamy jednak duży problem z jedzeniem warzyw :(
Dzieci nie lubią pływającej w zupie marchewki itd. Zakupiliśmy co prawda blender do miksowania zup, ale ile można? Wczoraj jednak wpadliśmy na kolejny pomysł. Robimy kanapkowe gębole. Z czego się da. Oczywiście trzeba to potem zjeść :)
Jesteśmy artystami, a nasze kanapki to prawdziwe dzieła sztuki. Taka kolacja to sama radość!
Polecam gorąco. Pomysł stary jak świat, warto sobie przypomnieć.