poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Bo warto być mądrym rodzicem

O co właściwie chodzi z tym wychowaniem? Jaki jest cel? Jakie ma być to moje dziecko? Czego chcę je nauczyć? 
Żeby umiało chodzić po schodach... żeby umiało otwierać drzwi... te drzwi do drugiego człowieka, te drzwi do własnego serca, te drzwi dla drugiego człowieka... 
Żeby było odważne, żeby było wytrwałe ...
Mam w głowie wiele celów. Tylko jak? Co zrobić, żeby takie właśnie było?

Zapraszam na bardzo praktyczny kurs dotyczący wychowania dzieci.

Bardzo praktyczny, ale zarazem oparty o rzetelną wiedzę. 

Każde nasze działanie ma swoje konsekwencje. Dziecko się uczy cały czas. Tylko czego się uczy? 

Warto być mądrym rodzicem, warto wiedzieć, warto się zastanowić nad tym co robimy. 
Wiele razy słyszę: nie chcę robić tak jak mój ojciec... dobrze, ale jak chcesz robić? Inaczej? Co to znaczy inaczej? Zadaj sobie pytanie. Zastanów się nad tym jak postępujesz? Chcesz być dobrym rodzicem, czytasz mnóstwo mądrych książek, ale dalej czujesz, że coś się wymyka?
Zapraszam Cię na warsztaty. 

Więcej info 
magdalena.sabik@gmail.com
lub na stronie Poradni CRESCO

sobota, 17 lutego 2018

po co?

Dzieci czasem się boją. A nawet... często się boją. Boją się różnych rzeczy. Czasem pająków, czasem ciemności a czasem przyszłości.
Mały chłopiec boi się przyszłości. Boi się śmierci rodziców, odkrył, że śmierć istnieje.
Czy ty kiedyś umrzesz?
Co będzie jak ciebie nie będzie?

Dziecięce lęki pojawiają się i znikają. Ale są. Wybrzmiewają w pytaniach.

Nie wiem jak sobie radzić w tych lękach, ale wiem, że nie można go zostawić.
Wiem, że na pewno pomaga przytulanie, bycie bardzo blisko i słuchanie. Pomagają bajki opowiadane przez mamę lub tatę.

Jak oswoić lęk? Co z nim zrobić? Nie znam jeszcze dobrej odpowiedzi, ale jej szukam. Podzielę się z Wami jeśli mi się uda coś znaleźć.

Tymczasem stawiam na bliskość. Na obecność przez duże O, na słuchanie i rozumienie...

niedziela, 28 stycznia 2018

można zwariować

Czasem niedziela bywa trudna. Niby odpoczynek, ale każdy czegoś chce. Duży ruch. Na zewnątrz zimno, nikomu nie chce się wybrać na spacer... tylko najmłodsi wytrwale stoją w drzwiach próbując ubrać buty. Młodzież szuka znajomych na fb a dorośli szukają kawy. Każdy gdzieś próbuje zrealizować swoje potrzeby  a jednocześnie próbując szanować potrzeby innych. Ale ... konflikt potrzeb pojawia się od rana. Ktoś lubi jechać na Mszę Świętą rano, a ktoś inny woli wieczorem, ale ktoś chciałby żeby było rodzinnie... a potem ktoś woli odpoczywać leżąc i NIC nie robiąc, a ktoś inny też chce odpoczywać ale z rodziną i najlepiej grając w planszówki :) ktoś marzy o gościach, a ktoś inny nie marzy o gościach...a wszystko pod jednym dachem?
Da się?
Da się.

Ale trzeba czasem zrezygnować z siebie. Wiem, nie brzmi to dobrze. Ale nie da się inaczej. Najważniejsze to powiedzieć czego się chce. Jasno i wyraźnie. Uczyć tego dzieci.
Powiedz czego potrzebujesz. Powiedz jak byś chciał to zrobić? Powiedz mi jak mogę ci pomoc.

Nie ma się co wkurzać, jeśli się nie mówi. Można się wkurzać, jeśli się mówi, a nikt tego nie chce usłyszeć.

Można czasem zwariować. Potrzebny jest reset. Taka chwila bez ludzi, bez niczego i nikogo. Tak by usłyszeć siebie. By się zatrzymać. Taki czas musi się znaleźć w niedzielę. Bez tego nie da się żyć.