środa, 5 maja 2010

refleksje po Komunii Zosi


Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy w tym czasie wspierali nas swoją modlitwą, obecnością i nie tylko. Zosia modliła się za gości już od dawna, wierzę zatem, że Pan nie odmówi swojego błogosławieństwa tym którzy mimo wielu trudów dotarli do nas i tym, którzy łączyli się z nami duchowo.

Zosia przygotowała dla każdej rodziny aniołka i napisała specjalną dedykację.




My jako rodzice podarowaliśmy jej drzewko :)
Mamy nadzieję, że za każdym razem kiedy będzie kwitło, Zosia będzie przypominała sobie ten dzień.


Pewnie nie tylko ona, ale my również.





Ksiądz powiedział Zosi, że ładnie się spowiadała. Na co ja, jako matka skomentowałam: "dobrze Zosiu, że ksiądz tak powiedział, ale ciekawe co na to Pan Jezus"

"To nie wiesz mamo, że ksiądz podczas spowiedzi to tak jak Pan Jezus?" - pouczyła mnie moja córka.

I kto tu kogo prowadzi?