sobota, 19 listopada 2016

lubię ten bałagan


Kupujemy ryzy papieru, taśmy bezbarwne i ciągle gubiące się nożyczki. Czego jak czego, ale papieru u nas w domu nie brakuje nigdy :)

Ten młody człowiek potrafi samodzielnie stworzyć niezwykłe rzeczy z papieru. Ale, żeby mógł tworzyć potrzebna mu przestrzeń na ten bałagan. Lubię ten bałagan. Lubię widzieć jak się zmaga by przelać pomysł na kartkę by skończyć projekt, by coś zbudować... Mam wrażenie, że ta nauka jest o wiele ważniejsza niż kolorowanie, robienie szlaczków. Wiem, że wypada kiepsko w porównaniu z dziewczynkami w przedszkolu, które rysują niezwykłe kolorowe rysunki, wiem, że pani wolałaby by zmieścił się na jednej kartce, ale ... czasem się nie da.

Najlepszy prezent? Kolejna ryza papieru, kredki, pisaki, nożyczki i akceptacja szalonych pomysłów, traktowanie poważnie tego aktu tworzenia. To nie jest tylko zabawa to zdecydowanie coś więcej :)