niedziela, 8 stycznia 2017

Rodzeństwo walczy o uwagę


To niezwykle ciekawe. Anna nie ma w sobie zazdrości. Nie wkurza się, kiedy biorę na kolana Stasia, ona chętnie też się dosiądzie, ale nie odrzuca brata. Nie wiem czy to jest cecha małych Elfów? Czy też ona tak ma? Pewnie psycholog powiedziałby, że powinna być zazdrosna... Nie wiem czy powinna. Wie gdzie jest mama, wie, że u mamy najlepiej, ale to nie sprawia, że odrzuca innych. Może dlatego Staś ją uwielbia. W żaden sposób nie czuje się odrzucony. Wręcz przeciwnie ma o wiele więcej miłości. Poza tym dostaje mnóstwo uwagi. Nikt nie mówi "no daj jej bo jest mała". On sam jej daje swoje zabawki, a kiedy widzi, że chce coś czego nie może jej dać, szybko znajduje inną zabawkę żeby tylko się nie wkurzała. Tak wygląda nasza sielanka :) Staś często słyszy: ile ty masz cierpliwości, o jak dobrze, że podałeś jej piłkę, ale ty masz pomysły na zabawę z Anią :) Chyba nigdy wcześniej nikt go tak nie chwalił. Teraz ciągle dostaje oklaski. 

Ale żeby stanąć w prawdzie zdarza się też, że ma jej dość, Krzyczy wtedy, żeby ją natychmiast zabrać bo mu psuje klocki... itd. Nikt nie mówi, ustąp młodsza jest. Zwykle ktoś biegnie na ratunek Stasiowi :) To niesamowite obserwować ich razem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz